.
podręczny atrybut
poetyckich podróży
bez skarpet i gaci
bez spinek do krawata
z olejkiem różanym dla damy serca
i śliwowicą dla brata
przywiązany do nogi
najbardziej użyteczny sejf
w nagłym przypadku
kiedy muszę
wyruszam
poetycki kufer z wężowej skóry
z fantazjami Picassa
na temat Tycjana
z międzyplanetarną lornetką
i gwoździami do trumny
na wypadek śmierci
nie przewiduję czarnej niedzieli
wyjmę nieco słonecznych złudzeń
w listopadowy wieczór
przeskoczymy
do Peru
ach kochaj mnie kochaj
z neseserem i bez
neseseru
28 lis 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz