24 lis 2011

litania późnojesienna


Matko Boska
osamotniona na brzegu Wkry
dziki chmiel zasnął
pędy derenia
czerwienią się na mróz
przyjdzie i skuje łódź
w biały tympanon

tam składam modlitwy
dopóki przewrotnie
rzeka wciąż dąży na południe
patrzysz na bramę ujścia
i wiem że rozumiesz
moje serce
i smutek

...pozostawiłem milczące ptaki
w dostojnej powadze
nie uskarżające się
na zdradę
to wzlecą z nabożnym majestatem
to podług Twej woli zanurzą szyje
pomiędzy sycące elodeidy

obejmij ramieniem
łabędzie nieme
wstaw się
za nimi
widzisz tą piękną symfonię na złotej wodzie
do której tęsknię o zachodzie
i myślą gonię

________________________
Foto: Monika Trochimczuk

0 komentarze:

Prześlij komentarz