
wychylam się z mchu
w zamszowym kapeluszu
jest śmiesznie
w nietuzinkowym lesie
stoimy na jednej nodze
podobni do siebie
rozróżniam okoliczności bytu
inne z powodu różnic w wilgoci
złożoności runa gęstości igliwia
i obecności pasożytów
czuję się dowartościowany
z prostym kręgosłupem
nie pochylam się nad marnością losu
hej wy, a was lepiej lub gorzej
karmi las
chroni
i dla zabawy łaskocze
sosnowymi szpilkami
dużo nas, ujawniamy się wynurzając z mroku
pospolita rzecz być pośród wielu
a sztuką - być prawdziwym
0 komentarze:
Prześlij komentarz