28 wrz 2011

w świecie podgrzybków


wychylam się z mchu
w zamszowym kapeluszu

jest śmiesznie
w nietuzinkowym lesie
stoimy na jednej nodze
podobni do siebie

rozróżniam okoliczności bytu
inne z powodu różnic w wilgoci
złożoności runa gęstości igliwia
i obecności pasożytów

czuję się dowartościowany
z prostym kręgosłupem
nie pochylam się nad marnością losu

hej wy, a was lepiej lub gorzej
karmi las
chroni
i dla zabawy łaskocze
sosnowymi szpilkami

dużo nas, ujawniamy się wynurzając z mroku
pospolita rzecz być pośród wielu
a sztuką - być prawdziwym

0 komentarze:

Prześlij komentarz